Gdy czujesz się gorszą wersją swojego przyjaciela

Ludzi można podzielić na wiele grup i kategorii ze względu na ich styl bycia, wygląd, preferencje. Są Ci, którzy za towarzystwem innych n...

Ludzi można podzielić na wiele grup i kategorii ze względu na ich styl bycia, wygląd, preferencje. Są Ci, którzy za towarzystwem innych nie przepadają i Ci, którzy uwielbiają spędzać czas w towarzystwie. Mimo wszystko nawet największy samotnik, najbardziej zamknięty typ aspołeczny ma swojego przyjaciela. Najlepszego, czy też nie; fałszywego, czy też nie; jednostronnego, czy też nie - każdy z nas ma przyjaciela.

Przyjaźń to piękne chwile utrwalone na zdjęciach, niezapomniane wspomnienia, wspólne podróże, wzajemny szacunek i zaufanie. Fajna sprawa, co nie? Ale są też pewne aspekty, o których zazwyczaj nie mówi się głośno, bo wiele osób boi się przyznać do tego, czy też wstydzi powiedzieć o tym głośno. Mianowicie jeden fakt, jedno najgorsze na świecie uczucie, które dręczy Cię po nocach niczym zjawy z dziecięcych koszmarów - że i tak zawsze będziesz gorszy od Twojego przyjaciela.

Zawsze byłam osobą pełną pewności siebie, która zna swoją wartość, która nie przejmuje się tym, co myślą o niej ludzie. Od jakiegoś czasu moja samoocena nieźle podupadła, a ja zaczęłam się zastanawiać. Znacie to uczucie bycia w czyimś cieniu? To, że nie jesteście osobą niezależną, tylko czyimś cieniem lub czyimś przyjacielem? Mam nadzieję, że nie oraz, że nigdy go nie zaznacie, bo jest to coś, co chodzi za mną nieustannie od dobrych kilku tygodni, a ja niestety nie mogę sobie z tym poradzić.

Czuję się tą gorszą wśród naszej dwójki. Czuję się jakbym była cieniem. Zawsze gorsza, mniej lubiana, mniej urodziwa, "mająca gorszą pozycję w grupie" o ile mogę to nazwać w ten sposób.  
Dochodzi też uczucie, że nic nie przychodzi mi z taką samą łatwością i nawet gdybym stanęła na rękach, i tak nie osiągnęłabym tego samego. 

Jak to rozwiązać, hmm? Wydawałoby się, że wystarczy zmienić swoją osobowość i ogólny wizerunek o 180 stopni. Niby proste. Ja jednak nie podjęłabym się nigdy tego kroku i podjąć nie zamierzam. Nie widzę w tym głębszego sensu. Ba! Żadnego sensu w tym nie widzę. Ludzi do siebie przekupić się nie da. Co więc powinnam zrobić?

W tym momencie powinnam wstawić jakąś mądrą radę, pięknie wszystko podsumować i zakończyć tę notkę. Niestety nie mogę. Dlaczego? Najzwyczajniej nie potrafię. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Nie wiem, jak zażegnać to uczucie, bo stanu rzeczy nie zmienię.

Pozostaje mi kierować się myślą, że wszystko rozwiąże się z czasem.






Jeśli znacie to uczucie, a udało Wam się Wam je zażegnać, podzielcie się ze mną swoimi sugestiami.
Może i mi się uda? :)

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Fajny post, też mam taką sytuację i tak samo jak ty nie umiem sobie z tym poradzić, jestem bezradna ale mam choć odrobinę nadzieji że jakoś się wszystko ułoży. Zapraszam do siebie ;) http://unloved-princess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę ciekawy temat na posta..

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze napisane. Doskonale znam to uczucie i sama sobie nie potrafię z nim poradzić. Ładne zdjęcia :*
    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze znam to uczucie. Odsunęłam od siebie tą osobę, mimo, że była mi bardzo bliska i było bardzo trudno, ale teraz widzę ile dobrego to dało. Nawet gdybym mogła, nie cofnęłabym tej decyzji. Powodzenia :)
    Jeden krok=wejście do mojego królestwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Często byłam w czyimś cieniu. Cóż... ciężko coś na to poradzić. Ale myślę, że trzeba czasu :). Trzymam kciuki :*

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znam wiele takich przypadków, sama również się z tym spotkałam, czytałam nawet książkę - duff i film, naprawdę polecam, bo właśnie o tym opowiada i myślę, że bardzo motywuje ;)

    luska-everywhere - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie to samo. Jest to bardzo powszechny temat, ale nie jest często, a nawet wcale nie jest opisywany w blogosferze. Na bycie "nie gorszym" od przyjaciela, chyba nie ma rady, ale ja bym radziła tobie, sobie i innym, aby właśnie przeczekać to. Przyjaciel zawsze nas rozumie i powinien wspierać nas w trudnych chwilach, nawet wtedy kiedy mamy zwątpienie w istnienie przyjaźni. :)

    PIANKAOFSTYLE.BLOGSPOT.COM-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post, daje wiele refleksji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post! Daje do myślenia ;) Cudne zdjęcia! ^^

    http://green0floor0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie to napisałaś :)) Wiem jak to jest być ciągle w czyimś cieniu, czuć się gorszym od swojego własnego przyjaciela. Miałam kiedyś ten sam problem. Mimo iż była moją przyjaciółką, będąc przy niej, czułam się jak małe dziecko, które nie wie nic. Czy to uczucie przeminęło, tego nie powiem, bo przyznam, że nasz kontakt się po prostu urwał :))
    Śliczne zdjęcia! Jesteś mega fotogeniczna <3
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie napisane o przyjaźni. Jeśli chodzi o Twój problem... nie wiem jak pomóc. Ja z przyjaciółką jesteśmy na równi. Zazdrościmy sobie coś czasem, ale nie jesteśmy lepsze od siebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny, bardzo inteligentnie napisany post!! Wprost uwielbiam Twojego bloga. Zapraszam także na mojego bloga, dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń